Paweł ma porażenie mózgowe, wodogłowie, zespół Dandy’ego-Walkera (DWS)* i głęboki stopień upośledzenia. Cierpi na przykurcze, wzmożone napięcie mięśniowe, ma podwichnięte lewe biodro. Nie mówi i nie chodzi. Miał być dzieckiem leżącym, ale jednak siedzi, dzięki czemu może poruszać się na wózku inwalidzkim. Wymaga całodobowej opieki i rehabilitacji. Trzeba go umyć, ubrać, nakarmić, podnieść, położyć i przewinąć.

Paweł ma 17 lat i waży 80 kg.

Codzienność

Bycie opiekunem dziecka z niepełnosprawnością to rola, której nie można sobie wyobrazić. To praca umysłowa i fizyczna na kilka etatów, o nienormowanym czasie i bez urlopów.

Paweł wymaga pełnej opieki – wszystko wokół niego trzeba zrobić. Z powodu wzmożonego napięcia mięśniowego i podwichnięcia biodra często odczuwa ból i dyskomfort, wymaga zmian pozycji. Wpada też w stany intensywnego pobudzenia, wtedy denerwuje się i krzyczy. Trudno go uspokoić, tym bardziej że nie wiadomo przecież, co jest powodem jego zdenerwowania.

Czasem Paweł ma bezsenne noce. Jego mama też ma wtedy bezsenną noc, a rano przecież musi wstać i zrobić wszystko, co jest do zrobienia.

Tata Pawła pracuje, więc w dużej mierze opieka nad Pawłem spoczywa na barkach jego mamy. I to właśnie mama wpadła na pomysł, żeby kupić dla Pawła fotel masujący, który pomógłby w jego codziennej rehabilitacji. Do tej pory Paweł był rehabilitowany 2 razy w tygodniu w ośrodku, do którego uczęszcza (Centrum Terapeutyczne „Iskierka” w Grywowie).  

- Któregoś dnia wyświetliła mi się reklama Casady na Facebooku – mówi pani Ania, mama Pawła. - Spontanicznie zadzwoniłam do Was i trafiłam na panią Agnieszkę. Pani Agnieszka opowiedziała mi o fotelu masującym: jak działa, jakie jest jego zastosowanie w rehabilitacji, jak może poprawić codzienne funkcjonowanie Pawła, a przy okazji i nasze, jego rodziców. I nie myliła się w ani jednym zdaniu. Jest dokładnie tak, jak mówiła.

 

Dofinansowanie z PFRON - nie taki diabeł straszny

- O tym, że istnieje możliwość skorzystania z dofinansowania z PFRON na zakupi fotela dowiedziałam się właśnie od Pani Agnieszki. To ona mnie pokierowała i przedstawiła przebieg całej procedury. Postanowiłam więc skorzystać z tej możliwości tym bardziej, że do tej pory praktycznie nie zwracaliśmy się do PCPR o środki dla Pawła. A przecież utrzymanie dziecka z niepełnosprawnością to duże koszty. Syn rośnie: co trzy lata był więc do wymiany wózek, łóżko rehabilitacyjne, podnośnik. Do tej pory kupowaliśmy to wszystko za własne pieniądze, a są to sprzęty często o wartości od kilku do kilkunastu tysięcy złotych. Do tego dochodzą codzienne wydatki: na pampersy, środki higieny osobistej, leki. 

Gdy dowiedzieliśmy się, że jest możliwość skorzystania z dofinansowania, postanowiliśmy spróbować je pozyskać. Oczywiście, były pewne formalności do załatwienia, ale to nie było nic skomplikowanego. Zlecenie na sprzęt musiał wystawić lekarz rehabilitacji lub ortopeda, a wizyta musiała się odbyć na Narodowy Fundusz Zdrowia - nie można uzyskać takiego dokumentu na wizycie prywatnej. Oczywiście Pawełka lekarz od rehabilitacji pozytywnie zapatrywał się na pomysł zastosowania fotela w jego codziennej rehabilitacji i bez problemu wypisał zlecenie.

Urzędnik w PCPR powiedział jednak, że nie dofinansują takiego sprzętu, bo taki fotel to domowe spa a nie rehabilitacja. Z pomocą znów przyszła Pani Agnieszka: przedstawiłam dokumentację poświadczającą, że fotel masujący Casada jest urządzeniem do rehabilitacji, m.in. opinię ze Ortopedyczno-Rehabilitacyjnego Szpitala Klinicznego im. Wiktora Degi w Poznaniu, w którym z foteli masujących Casada korzystają pacjenci Oddziału Dziennego Pobytu Kliniki Rehabilitacji Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu i ostatecznie dostaliśmy dofinansowanie w wymiarze 80% wartości fotela.

Pierwsza reakcja urzędnika wynikała zapewne nie ze złej woli, a z niewiedzy. Na szczęście istnieje dokumentacja, która poświadcza nie tylko fakt zastosowania takiego urządzenia w profesjonalnej, medycznej rehabilitacji rozmaitych schorzeń, lecz również dokumentuje poprawę stanu fizycznego pacjentów, ich komfortu życia i samopoczucia, co jest nie mniej ważne. Pamiętajmy, że są to osoby ciężko chore, cierpiące, nie mające szans na uzdrowienie – walczymy tu więc przede wszystkim o to, by były one jak najdłużej w jak najlepszym stanie fizycznym i psychicznym, by im ulżyć w codziennych dolegliwościach.

Fotel masujący - ulubione miejsce Pawła

- Paweł spędza na fotelu masującym bardzo dużo czasu. Sam się domaga, żeby iść na fotel – chociaż nie mówi, komunikuje to bardzo wyraźnie. Nie tylko lubi masaże, ale i służy ma pozycja, w której znajduje się jego ciało. Widać, że nic go nie boli, że nie odczuwa dyskomfortu – ani w pozycji siedzącej, ani w leżącej. Dlatego gdy wraca do domu po zajęciach w ośrodku, zjada obiad, a następnie czas odpoczynku spędza nie w swoim łóżku, a właśnie w fotelu masującym. 

Paweł korzysta najczęściej z dwóch cykli masażu, następujących po sobie. A później siedzi w wyłączonym fotelu jeszcze długo po zakończeniu masażu i słucha muzyki z jego głośników. A ja nie muszę się martwic, że Paweł z fotela wypadnie. Jest w nim bezpieczny nawet bez pasów zabezpieczających – mówi pani Ania.

Fotel działa też na Pawła kojąco.

- Gdy zaczyna się „buntować”, wpada w stan pobudzenia, krzyczy, wsadzamy go do fotela. Paweł od razu się uspokaja, zwłaszcza, gdy puści mu się jego ulubioną muzykę z głośników fotela. A gdy tylko uruchamia się masażer, Paweł skupia się na tym, że coś się dzieje na jego plecach, że jest fajnie, jest dobrze. Przestaje krzyczeć, wycisza się.

...i całej rodziny

Pani Ania zakochała się w fotelu już od pierwszego dnia. 
- Gdy przesyłka dotarła, nie czekałam na męża. Wniosłam fotel ze szwagrem, potem rozpakowałam go. Okazało się, że fotel jest duży gabarytowo, ale złożenie go nie jest skomplikowane. Mąż tylko przykręcił śruby w podnóżku.

Pani Ania korzysta z masaży już od rana. Masażem też kończy dzień.
- Czuję ulgę. Rano robię sobie podwójny masaż. Mąż śmieje się, że przesadzam, ale ja czuję taką potrzebę a przede wszystkim czuję się lepiej. Wcześniej miałam non-stop bóle głowy, bóle pleców. Od kiedy regularnie masuję się na fotelu cbóle głowy mam dużo mniejsze. Teraz, zimą, gdy spadło u nas pół metra śniegu i jest kilkanaście stopni mrozu fotel przywraca mnie formy po odśnieżaniu – tym bardziej, że fotel ma funkcję ogrzewania. Zawsze jak już padam, wsiadam w ten mój królewski tron i wypoczywam.

Z fotela masującego korzysta również mąż – relaksuje się w nim wieczorami. I moja 70-letnia mama, która ma zwyrodnienia reumatyczne, problemy ze stawami, cierpi też na sztywność karku. Masaż na fotelu bardzo jej pomaga, korzysta z niego zawsze, gdy nas odwiedza. I oczywiście znajomi i sąsiedzi. Wszyscy są zachwyceni, każdy czuje się lepiej po masażu. 

Co pani Ania chciałaby powiedzieć innym rodzicom dzieci z niepełnosprawnościami?

- U nas fotel zdał egzamin na 100% . Sprawdza się u Pawła w jego niepełnosprawności, sprawdza się nam, rodzicom, którzy dźwigają to dziecko. Każdy, kto ma dziecko z niepełnosprawnością, zwłaszcza nastoletnie dziecko, powinien mieć takie urządzenie do rehabilitacji – warto też postarać się pozyskać dofinansowanie, bo ono się tym naszym dzieciom po prostu należy.

 

Droga do pozyskania dofinansowania na zakup sprzętu do rehabilitacji domowej nie zawsze jest usłana różami, ale i nie zawsze jest wyboista. Nie należy zrażać się pierwszymi przeciwnościami. Warto zawsze wraz z wnioskiem przedstawić dokumentację, potwierdzającą zastosowanie i skuteczność wnioskowanego urządzenia w rehabilitacji danego schorzenia. 

Pamiętajcie, że nie jesteście sami - nasz zespół udzieli Wam szczegółowych informacji i krok po kroku przeprowadzi Was przez całą procedurę. 


***

*Zespół Dandy’ego-Walkera (malformacja Dandy’ego-Walkera – zespół wad wrodzonych tyłomózgowia, w którego skład wchodzi hipoplazja robaka móżdżku, poszerzenie komory czwartej i obecność torbieli w tylnym dole czaszkowymwodogłowie oraz wysokie ustawienie namiotu móżdżku. W obrazie klinicznym DWS występują objawy móżdżkowe, oczopląs, opóźnienie rozwoju psychoruchowego, obniżenie napięcia mięśniowegozezkrótkowzroczność i niedowłady nerwów czaszkowych.

Ostatnie wpisy na blogu

Zobacz wszystkie

Ranking foteli masujących Casada – najlepsze modele na rok 2026

Ranking foteli masujących Casada – najlepsze modele na rok 2026

Fotele masujące Casada od lat cieszą się uznaniem na rynkach europejskich, łącząc niemiecką precyzję, zaawansowaną technologię i wyjątkowy komfort użytkowania. W ofercie marki znajdziemy modele o różnym stopniu zaawansowania – od kompaktowych foteli do codziennego relaksu po luksusowe konstrukcje klasy premium,...

Czytaj więcej

Historie naszych Klientów: fotel masujący w rehabilitacji - Paweł Wajda

Historie naszych Klientów: fotel masujący w rehabilitacji - Paweł Wajda

Paweł ma porażenie mózgowe, wodogłowie, zespół Dandy’ego-Walkera (DWS)* i głęboki stopień upośledzenia. Cierpi na przykurcze, wzmożone napięcie mięśniowe, ma podwichnięte lewe biodro. Nie mówi i nie chodzi. Miał być dzieckiem leżącym, ale jednak siedzi, dzięki czemu może poruszać się na...

Czytaj więcej

Refleksoterapia czyli tajemnica ludzkiej stopy

Refleksoterapia czyli tajemnica ludzkiej stopy

Refleksoterapia, czyli leczniczy masaż, stymulujący określone punkty i strefy na stopach, zdobywa coraz większą popularność na całym świecie. Choć trudno w to uwierzyć, potrafi pomóc w uporczywych zaparciach, czy nawet przywrócić utracony wcześniej górny rejestr głosu.

Czytaj więcej