Braintronics, Fotele masujące, Z życia firmy

Wspomnień czar, czyli krótka historia foteli masujących Casada

Zamknij oczy i zrelaksuj się w fotelu

Można je kochać albo absolutnie uwielbiać.
Nikt, kto skosztował masażu w fotelu masującym nie może pozostać obojętny wobec tego doznania.

Niedawno wypuściliśmy na rynek dwa nowe fotele Aurę i Skylinera II. Fotele przyszłości. Najnowsze technologie, niesztampowe rozwiązania. I tak mi się nasunęło, jak długą drogę przebyliśmy – my i nasze fotele masujące.

WSPOMNIEŃ CZAR – MÓJ PIERWSZY FOTEL MASUJĄCY

Moje pierwsze doświadczenie z fotelem masującym Casada było oszałamiające.
Był rok 2013, a ja po całym dniu spędzonym na targach Motor Show w 12 centymetrowych szpilkach ledwo stałam na nogach. A skoro ledwo stałam – to usiadłam. Tak szczęśliwie, że w fotel masujący Kennedy IV.

Nigdy w życiu nie zapomnę tego zaskoczenia. Pamiętam, że wybrałam masaż tajski. Fotel rozłożył się i zaczął mnie masować, rozciągać, ugniatać. Plecy, ręce, łydki, stopy. Uczucie było daleko lepsze, niż podczas klasycznego masażu.
Kennedy IV był moją pierwszą „fotelową” miłością.

Najlepszy masaż tajski

DWA DRUGIE ZAUROCZENIA

Długo myślałam, że nic nigdy nie przebije Kennedy’ego. Na szczęście „nigdy” też nie trwa wiecznie.
Gdy w ofercie Casady pojawił się fotel masujący Hilton II wpadłam w niego jak śliwka w kompot.

Lubię konkretny masaż: intensywny, mocno rozciągający. Jedynie moje stopy preferują łagodne traktowanie.
Hilton II spełniał powyższe kryteria. Programy intensywnych masaży rozciągających (Yoga, Stretching) sprawiały, że moje ciało było w świetnej kondycji, a masaż stóp był przyjemny i relaksujący.

Uwielbiałam się w nim masować, jednak… ostatecznie moim sercem zawładnął Skyliner A300.

Skyliner A300 to potężny fotel, realizujący niemal rehabilitacyjny masaż. Unikatowe funkcje kołysania bioder i rozciągania talii zapewniały to, co mojemu ciału było najbardziej potrzebne. A moje ciało to ofiara pracy biurowej, szpilek i macierzyństwa (dźwiganie + schylanie).

Skyliner posiada również rozbudowany system poduszek powietrznych, dzięki któremu realizuje masaż kompresyjny (uciskający) całego ciała. Idealny na krążenie, zmęczenie i chandrę.

Ten fotel masujący pokochało również moje dziecko, które zapadało się w szare poduchy i zasypiało w nim. Oczywiście to zjawisko tylko wzmogło moje uczucia do Skylinera 😊

REWOLUCJA BRAINTRONICS

Zawsze wtedy, gdy człowiekowi wydaje się, że już niczego więcej nie można wymyślić, pojawia się właśnie to coś.

Braintronics – system audiostymulacji fal mózgowych, oparty na dudnieniach różnicowych.
Terapia antystresowa, polegająca na stymulowaniu mózgu do wytwarzania fal o określonej częstotliwości – tu: fal beta, które w naturalnych warunkach powstają wtedy, gdy organizm jest zrelaksowany.

Banalnie proste, prawda? I idealnie dopasowane do profilu produktu. Cóż bowiem mogłoby stanowić lepsze uzupełnienie fotela masującego, niż system do relaksacji umysłu?

Pierwszym fotelem z Braintronics’em był Alphasonic I.
Alphasonic był przełomowy również pod innym względem – był to pierwszy fotel masujący ze zintegrowaną poduszką oparcia i siedziska. Ten zabieg pozwolił nam uzyskać najwyższą jakość masażu na odcinku całego kręgosłupa – aż za pośladki.
W ogóle Alphasonic masował zupełnie inaczej niż pozostałe fotele – jakby obejmował plecy.
No i miał wbudowany Braintronics – z tyłu fotela podłączało się tzw. Braintronics Box, kasetkę zawierającą ścieżki dźwiękowe. Uruchomienie programów Braintronics odbywało się z poziomu pilota – każda ścieżka posiadała dopasowany do niej przebiegiem program masażu. Spokojny, kojący, przebiegający zgodnie z oddechem.

Alphasonic 2 podbił od razu serce Prezesa (bo podobno Prezes też ma serce :P). Prezes testował relaksujące działanie systemu osobiście i osobiście przekonał się, jak pięknie zasypia się na fotelu podczas masażu. Regularne korzystanie z audiostymulacji fal mózgowych poprawia bowiem jakość snu, ułatwia zasypianie, ale i wzmaga koncentrację, kreatywność, kojarzenie.

Relaksacja w fotelu masującym Alphasonic

Do pary z Alphasonickiem pojawił się Betasonic, który wykonywał masaż rozciągający.

Betasonica polubiłam za zintegrowanego pilota, świetny masaż rozciągający i gabaryty. To idealny fotel dla osób wysokich. W dodatku występuje w niezwykle ciekawym, złotobrązowym kolorze.

Fotel masujący z pilotem z formie tableta

INNOWACJA – APLIKACJA

Kolejną zmianę przyniósł rok 2018.
Alphasonic II i Betasonic II wkroczyły na rynek, całkowicie zmieniając wyobrażenie o masażu mechanicznym.

Design i technologia wykonania tych foteli była kompletnie inna, niż ich poprzedników: kapsułowa obudowa, ogrzewanie węglowe podczerwone, specjalna konstrukcja szyny masującej LS i przede wszystkim – praca mechanizmu do złudzenia przypominająca prace ludzkich dłoni.

Największą rewolucją była jednak aplikacja Braintronics, dostępna na smartfony. Już nie Braintronics Box z wgranymi utworami, ale nieograniczone możliwości rozwoju ścieżek dźwiękowych, pobieranie ich na telefon, korzystanie z nich w dowolnym momencie – również niezależnie od fotela.

Alphasonic II jest pierwszym fotelem masującym, dostępnym w aż 5 wersjach kolorystycznych. Jest to również nasz pierwszy fotel, który posiada panel szybkiej obsługi, wbudowany w podłokietnik.

Betasonic II to nieco bardziej ekonomiczna i kompaktowa wersja Aphasonica II. To najdelikatniejszy fotel masujący w rodzinie Casada i na pewno najbardziej „pozytywny” kolorystycznie.

Do tego zacnego grona dołączył niebawem Hilton III, kolejny jogin w rodzinie Casada z funkcją masażu 3D (mechanizm masujący pracuje w 3 wymiarach).
Idealny dla tych, którzy wymagają intensywnego, głębokiego masażu i rozciągania. Bardziej klasyczny design i materiałowe obicie boków fotela – zwłaszcza w kolorze szarym, czynią z niego interesujący mebel.

W międzyczasie pojawiło się również kolejne wcielenie Smarta – Smart V.
To świetne, a zarazem nieskomplikowane rozwiązanie doskonałe np.  dla osób starszych albo dla młodych, ceniących sobie minimalizm. Smart V posiada osobną jednostkę do masażu stóp, która z powodzeniem może pełnić rolę podnóżka czy dodatkowego siedziska.

WITAMY W PRZYSZŁOŚCI

Gdy nasi niemieccy koledzy dali nam cynk, że następny fotel to będzie coś niespotykanego, zupełnie nie mieliśmy pojęcia, czego możemy się spodziewać. Wydawało nam się, że widzieliśmy już wszystko.

Gdy do naszego showroomu przyjechała pierwsza Aura patrzeliśmy na nią nieufnie. Design wydawał się nam nieco zbyt futurystyczny, kosmiczny wręcz.
Kosmiczny też okazał się masaż – Aura podbiła moje serce już w momencie, kiedy na nią usiadłam. Kiedy zaczęła mnie masować – odpłynęłam.

Fotel masujący Aura to najbardziej zaawansowany technologicznie fotel masujący na rynku. Posiada funkcję masażu 4D, dzięki której sterujemy głębokością masażu. To prawdziwa innowacja, pozwalająca całkowicie spersonalizować masaż, „uczłowieczyć” go. Prócz tego Aura masuje łydki nie tylko kompresyjnie – uciskaniem poduszek, lecz również kolistymi ruchami. Posiada podgrzewane rollery masujące (inne fotele mają nieruchome pola grzewcze) i system nagłośnienia Bluetooth Amphitheatre.

Całości dopełnia 25 programów automatycznego masażu, zorganizowanych w 6 kategoriach i dotykowy pilot. Czego więcej potrzeba?

Zamknij oczy i zrelaksuj się w fotelu

Pojawienie się Skylinera II tuż po Aurze było już mniejszym szokiem. To drugi fotel, wykonany w tej samej technologii, co Aura (Aura jest bardziej zaawansowana).

Skyliner II posiada 23 programy automatyczne zorganizowane w 4 kategoriach, zarządzane za pomocą dotykowego pilota w formie tableta. Jest piękny – zwłaszcza w kolorze biało – czarnym.
Z niecierpliwością czekam na tę chwilę, gdy osobiście będę mogła przekonać się, jak spisuje się jako masażysta.
Coś czuję, że zawiedziona nie będę…

Fotel masujący najnowszej generacji