Fotele masujące, Masaż, Wywiady, Zdrowie

Pamiętniki z recyclingu

Ten fotel masujacy realizuje intensywny masaż

Gdy do naszego sklepu wpadło zamówienie na fotel masujący Hilton III nie mieliśmy absolutnie żadnych przeczuć. Ot, kolejne zamówienie na fotel masujący.

Może mniej typowe, bo Hilton III pod względem ilości zamówień zostaje jednak w tyle za modelami Alphasonic II i Betasonic II, ale też nic szczególnie wyjątkowego.
Myliliśmy się. Nie mieliśmy pojęcia, jak niesamowita historia stoi za tym zamówieniem…

OD CZEGO BY ZACZĄĆ…

Ta historia ma wiele początków. Pierwszy, ten najwłaściwszy ma miejsce w 2004 roku. Paweł Skalski odbywa wtedy służbę wojskową.
Pierwszy atak choroby przychodzi niespodziewanie: bełkotliwa mowa, chwiejny chód.
Żołnierze z kadry podejrzewają, że popija i szukają schowanego alkoholu. Na szczęście zauważa go kapitan z kompanii medycznej i każe mu natychmiast udać się na izbę chorych.
Z izby chorych Paweł zostaje przewieziony do szpitala, gdzie przeprowadzone zostają kompleksowe badania.

Diagnoza: SM.
Brzmi obco, nijako, kompletnie abstrakcyjnie.
Objawy ustępują, wszystko wraca do normy. Ale tylko pozornie.

Dwa tygodnie przed końcem służby Paweł zostaje z niej zwolniony. Wbrew swojej woli. Rozkaz został podpisany – nic już nie można zrobić.
Świat przedzielony bramą. Po jednej stronie koledzy i dotychczasowy porządek świata. Po drugiej – niby ta sama, a jednak trochę nowa rzeczywistość.
Męskie łzy. I skok w życie, znów przez jakiś czas wyglądające zupełnie normalnie. Dokładnie – przez dziewięć kolejnych lat.

W 2013 roku wystąpił drugi rzut choroby. Wtedy lekarze mówili już normalnym językiem.
Stwardnienie rozsiane – sclerosis multiplex. Przewlekła, zapalna, demielinizacyjna choroba ośrodkowego układu nerwowego, w której dochodzi do wieloogniskowego uszkodzenia (demielinizacji i rozpadu aksonów) tkanki nerwowej. W ogólnym rozumieniu SM jest chorobą dotyczącą komórek nerwowych, glejowych, komórek odpornościowych mózgu, w której dochodzi do uszkodzenia otoczki mielinowej wokół wypustek komórek nerwowych, co powoduje niemożność prawidłowego przekazywania impulsów wzdłuż dróg nerwowych w mózgowiu i rdzeniu kręgowym. Określenie „rozsiane” odzwierciedla rozrzucenie procesu patologicznego w różne miejsca układu nerwowego, jak również odstęp zmian w czasie.
Stwardnienie rozsiane może powodować wiele objawów i zespołów objawów; najczęściej są to zaburzenia ruchowe, czuciowe, móżdżkowe (zaburzenia równowagi), zaburzenia widzenia, zaburzenia autonomiczne, zespoły bólowe oraz objawy psychiatryczne: zaburzenia poznawcze i zaburzenia nastroju. Częstym objawem jest również przewlekłe zmęczenie. Stwardnienie rozsiane jest jedną z najczęstszych przyczyn niepełnosprawności u osób młodych, choć wielu pacjentów może doświadczać łagodnego przebiegu.

Dopiero wtedy, w 2013 roku, w poznańskim szpitalu, do Pawła dotarła prawda w pełnej krasie.
Dopiero od tego roku zaczęła się prawdziwa terapia: zastrzyki, rehabilitacja.

Fotele masujace w Uzdrowisku Cieplice

NOWY POCZĄTEK

Pod koniec 2018 roku Paweł jest w kiepskim stanie. Na przełomie listopada i grudnia wyjeżdża na rehabilitację do Uzdrowiska Cieplice w Jeleniej Górze.
W ten sposób, o czym jeszcze nie wiedzieliśmy – zaczyna się nasza wspólna przygoda…

Gabinet Casada Medical to bez wątpienia jeden z ulubionych punktów programu wszystkich kuracjuszy. W ramach pobytu każdy pacjent Uzdrowiska otrzymuje karnet na określoną ilość zabiegów masażu.
Gdy Paweł udał się na zabiegi od razu został posadzony na tak zwanego „białego rumaka”, fotel masujący Skyliner A300 – najbardziej rehabilitacyjny fotel do masażu w tamtym czasie. Poprawa w funkcjonowaniu ciała nastąpiła bardzo szybko. Na święta Paweł wrócił do domu w doskonałej formie. Mama z niedowierzeniem patrzy, jak lekko wchodzi po schodach. Na drugie piętro.

W przypadku chorób przewlekłych ważna jest jednak ciągłość terapii. Jednorazowy epizod rehabilitacyjny nie przyniesie długotrwałych, trwałych efektów. Na początku roku Paweł zamówił więc masażer nóg i stóp Canoo V.
Niezborność chodu coraz bardziej ustępuje – Paweł może bez obaw przejść na drugą stronę ruchliwej ulicy. Nareszcie panuje nad stopami, które nie plączą się już.

W maju szwagier Pawła sprawia mu najpiękniejszy prezent – fotel masujący.
Wybór pada na model Hilton III i jest to wybór najtrafniejszy, bowiem został on zaprojektowany do intensywnego, głębokiego masażu rozciągającego. Taka „joga dla leniwych”. Mięśnie Pawła potrzebują regularnej stymulacji, aby poprawiło się ich funkcjonowanie. Fotel w trybie ekspresowym jedzie do Pawła i…

Paweł chodzi normalnie. Może kawałek przebiec. Jego choroba nie rzuca się w oczy, poruszanie nie odbiega od normy. Jest bardzo szczupły – ale nie w sposób, zwracający uwagę. Trzeba wiedzieć, że choruje na SM, aby zauważyć jakiekolwiek przejawy tej choroby.
Zmianę zauważył nie tylko Paweł i jego bliscy, lecz również opiekujący się nim lekarze.

Paweł z fotela do masażu korzysta bardzo często. Nie codziennie – w jego rodzinnym domu trwa remont i po pracy Paweł stara się pomagać rodzicom, jak może, więc nie zawsze ma czas na relaks.
Zajęty jest po prostu.
Nie tylko remont zajmuje Pawła – ale o tym za chwilę…

ILE TO KOSZTUJE?

Co w praktyce oznacza stwardnienie rozsiane?
Z tym tak naprawdę bywa różnie. Każdy chory choruje inaczej, choroba ma często bardzo indywidualny przebieg. Zawsze jednak oznacza rezygnację – ciało w mniejszym lub większym stopniu odmawia posłuszeństwa w różnych sytuacjach.
Paweł zrezygnował z przyjemności „dymka” do kawy – papierosy wyzwalają u niego objawy choroby. Musiał też na razie zrezygnować z gry na gitarze – piaty palec lewej dłoni nie jest wystarczająco władny, by docisnąć strunę. Na razie – Paweł bowiem jest zdeterminowany, by jeszcze zagrać kilka riffów i mam mocne przeczucie, że swój cel niebawem osiągnie…

Stwardnienie rozsiane oznacza również reorganizację systemu postrzegania siebie i swojego życia. Dopóki na chorobę patrzy się jak na siłę zniszczenia, daje się jej przyzwolenie, by niszczyła wszystko.
Jeśli jednak spojrzy się na nią jak na niewidzialnego kolegę – tak, kolegę, nie śmiertelnego wroga – wtedy można dostrzec wszystkie dobre rzeczy, które w pewien sposób dzięki niej się zdarzyły.
I Paweł je dostrzega.

TO, CO NAJWAŻNIEJSZE

Odpowiednie postrzeganie sytuacji to ważna umiejętność.
Odpowiednie przedstawienie sytuacji – to często prawdziwy talent. Taki właśnie talent posiada Paweł.

Jego przygoda z modelarstwem zaczęła się w szkole podstawowej. W 1997 roku wziął udział
w konkursie modelarskim.  Dzieci przyniosły pięknie posklejane gotowe modele – on model wykonał w całości sam. W dodatku zupełnie niesztampowy – Zundapp KS 750 Sahara. Wszystkie elementy stworzone z różnych „resztek”, który były pod ręką.
Projekt wygrywa konkurs, a Paweł jest troszkę zawstydzony, że te pozostałe prace były takie ładne, wymuskane, a ta jego – taka inna.

Inność to jednak piękna cecha. Paweł buduje „inne” makiety różnych obiektów, wykorzystując do tego przede wszystkim… śmieci.
Niemal wszystkie używane przez niego materiały pochodzą z recyclingu – to rzeczy niepotrzebne, które wylądowałyby w koszu, gdyby Paweł nie dał im drugiego życia.  Łupinki po pistacjach, stare gazety, pałeczki po chińszczyźnie, kawałek drutu, opakowanie po frezie. Nowe są spoiwa, farby, baterie – tylko to, co absolutnie niezbędne.

Makieta pokoju z teledysku Stevena Wilsona „Drive Home”… zachwyca to nie jest właściwe słowo, choć oczywiście projekt wzbudza podziw. Ale chyba bardziej przejmuje – tak, jak sam teledysk.
Na prośbę przyjaciółki Paweł dobudował drugą część pokoju, tę, której nie widać dobrze w teledysku. Pasuje idealnie i nadaje się do zamieszkania: lampki zapalają się, jest łóżko z wygodnym materacem na sprężynach, szlafrok został uszyty na miarę mieszkańca pokoju, a przy adapterze – kolekcja płyt.

„Domek bez adresu” to makieta leśniczówki. Wystarczy się nad nią pochylić, by przeniosła w zupełnie inny świat. Zachwyca przemyślnością wykonania, detalem i… tajemnicą. W każdym elemencie zaklęte jest znaczenie. Nic nie jest przypadkowe.
Ukryte symbole nadają każdej pracy zupełnie inny wymiar. Sprawiają, że zaczyna się szczegółowo analizować każdy element, szukać jego znaczenia.
Dlaczego ptaszek siedzi w gnieździe? Co znajduje się pod klapą w posadzce leśniczówki? Na kogo czeka pusta ławeczka pod drzewami?
Nikt, kto dobrze nie zna autora nie jest w stanie do końca odczytać jego pracy – ale z pewnością może dowiedzieć się czegoś o sobie samym.

W historii Pawła oczywiście urzekło nas to, że nasz sprzęt masujący – Canoo V, fotele masujące, pomogły mu odzyskać sprawność, że sprawiły, by jego mięśnie działały lepiej, że poprawiła się jakość jego życia.
To wielka sprawa, powód do dumy i radości, tym bardziej, że mieliśmy okazję zetknąć się z jego wyjątkowością, wrażliwością, determinacją, pasją.
I to jest właśnie to, co urzekło nas najbardziej i czym chcieliśmy się z Wami podzielić.

 

 

Opis choroby pochodzi ze strony wikipedia.pl
Zdjęcia prac autora zostały wykorzystane za jego zgodą.