Oferta urządzeń masujących Casada Healthcare pęka w szwach. Są poduszki masujące – w dodatku kilka modeli, różne maty do masażu, czy wreszcie – fotele masujące, które realizują jednoczesny masaż całego ciała od stóp do głów niemalże.

Wszystko masuje, większość wibruje, każdy model wygląda elegancko, a fotele są po prostu ekskluzywne.  
Na co zatem się zdecydować? Jak wybrać sprzęt adekwatny do własnych potrzeb?

Większość urządzeń z oferty Casada Healthcare to urządzenia multifunkcyjne, za pomocą których wykonamy masaż niemal całego ciała (maty, poduszki, masażery ręczne).
Mamy jednak kilka urządzeń przeznaczonych wyłącznie do masażu konkretnej partii ciała. Są to masażer stóp FootInn, masażer nóg i stóp Canno V oraz Neck Massager II, którego kształt dopasowaliśmy idealnie do łuku karku.

 

       1.       Dla kogo?

Przede wszystkim warto określić całą grupę przyszłych użytkowników urządzenia. To bardzo ważne, bo pozwoli nam określić wszystkie funkcjonalności, jaki powinien mieć sprzęt idealny.

Śmiało możemy założyć, że z urządzenia korzystać będzie cała dorosła część rodziny, jednak dla części osób będzie to forma terapii (lub wsparcia terapii medycznej) – sposób na walkę z dolegliwościami, a dla pozostałych – przede wszystkim przyjemność płynąca z samego masażu i profilaktyka zdrowia.

 

      2.       Do czego?

Gdy już mamy zebraną grupę użytkowników, możemy spisać wszystkie dolegliwości, które ich trapią, a konkretnie – obszary ciała, w których się one pojawiają.

Kręgosłup dzielimy tu na trzy odcinki: szyjny (+ barki), piersiowy i lędźwiowy.

Nogi - na stopy i łydki.

 Uwzględniamy bóle mięśni, sztywności i napięcia w różnych obszarach ciała.

Uwzględniamy też odcinki ciała, których np. ze względów medycznych nie możemy masować (np. zacementowane złamanie jednego z odcinków kręgosłupa).

 

      3.       Multifunkcjonalność czy targetowanie?

Gdy już przebrniemy przez dwa powyższe punkty, wiemy, jakiej kategorii urządzenia masującego potrzebujemy.

Jeśli okazuje się, że większość przyszłych użytkowników masażera ma ten sam problem, np. borykają się ze sztywnością karku, migrenami, bólem barków – możemy śmiało postawić na wybór urządzenia przeznaczonego do masażu konkretnego obszaru ciała. W tym wypadku idealny byłby Neck Massager II.

Jeśli okazuje się, że przyszli użytkownicy mają zupełnie różne potrzeby – np. żonę boli w odcinku piersiowym, a mąż odczuwa w krzyżu wszystkie „przerzucone” w pracy kilogramy – wybieramy urządzenie, które pozwoli na wymasowanie wszystkich odcinków kręgosłupa, np. matę masującą Quattromed V lub poduszkę masującą Miniwell.

A jeśli trapią nas przede wszystkim bóle mięśni i skurcze w obszarze ramion, ud, łydek czy pośladków – doskonałym wyborem będzie masażer manualny, taki jak Tappymed III, Scoop czy Eve.

 

Dla osób, które z różnych względów nie mogą masować któregoś z odcinków kręgosłupa najlepszym rozwiązaniem będzie duża poduszka masująca – jak Maxiwell III lub Maxiwell III Limited Edition.
Zawsze też możecie zapytać o poradę swojego lekarza czy fizjoterapeuty – pomoże on wybrać właściwe urządzenie i poradzi, w jaki sposób z niego korzystać.

 

      4.       Diabeł tkwi w szczegółach…

Przed podjęciem ostatecznej decyzji warto dokładnie poczytać opisy poszczególnych modeli produktów, zweryfikować, czym się od siebie różnią, jakie dokładnie posiadają funkcjonalności.

Na przykład maty masujące - siedzisko maty masującej Quattromed IV można odpiąć i wykorzystać do masażu wibracyjnego stóp, natomiast mata Quattromed III Limited Edition posiada oprócz ogrzewania nefrytowego (głowice masujące) ogrzewanie węglowe podczerwone wzdłuż bocznych krawędzi oparcia, co sprawia, że bardziej rozgrzewa plecy.

 Niższy numer przy tym samym modelu nie oznacza gorszego urządzenia – oznacza, że jest to jego inna wersja.

 

Przed dokonaniem zakupu warto skorzystać z fachowej porady naszych specjalistów, których można wypytać o wszystkie szczegóły. Można to zrobić osobiście w naszym showroomie, telefonicznie, mailowo lub przez naszego facebooka.
Zawsze jesteśmy do Waszej dyspozycji
😉

 

 

 

 

Zdjęcie ilustrujące wpis pochodzi z  serwisu business2community.com